BLOG
Księga
Mam tutaj sporo zapisków, jeżeli bardzo chcesz możesz pomóc i wypełnić jako kolejna osoba.
O mnie
Magdusia M. znana jako Madalencia, agentka Milva Jones, Mordka, Lwiczka i Sheyda, posiadajaca pelnoletnosc (ha!), zyjaca w swoim swiecie zabawek Brio, majaca troche ziomków kochanych i mniej kochanych, zawierajaca z nimi dziwne uklady, robiaca przypaly, kochajaca "when something happen", nalogowo sluchajaca najrózniejszej muzy, lubiaca podróze, anioly, koty, Wiedzmina, Mumie, niebieskie niebo, Angeline Jolie (i skrycie sie w niej kochajac), kurczaka i róznego rodzaju napoje wyskokowe, no oraz niemal wiecznie usmiechnieta:D kwestie: czarujaca i urocza skromnie pomijamy
coś innego :) 2007-05-31 12:22:54
Włosy słabo powiewają mi na wietrze. Mienią się złotymi iskierkami i chwilami subtelna miedzią. Żyją swoim życiem i delikatnie głaszczą moją szyję. Jak zwykle uśmiecham się, strasznie mnie to rusza. Wole jednak dotyk Twoich czułych dłoni… ale Ciebie koło mnie brak. Jesteś gdzieś, zajęty swoimi sprawami i codziennym życiem. Nawet nie zdajesz sobie sprawy że o Tobie myślę… ale to jest teraz nie istotne. Nie przejmuję się tym, bo wiem, że wiele razy jest na odwrót…
Patrzysz na mnie jakbyś pierwszy raz mnie zobaczył. Na Twojej twarzy maluje się zaskoczenie i to coś czego nie da się opisać słowami. Chciałbyś mnie całą zapamiętać. Każdy szczegół, każdą rysę, każdy pieprzyk. Zanurzyć się w tych błękitnych oczach i sprawić żeby tak zawsze na Ciebie patrzyły. Tak drapieżnie a zarazem tajemniczo i słodko. Nigdy do końca nie odgadniesz co się za tym spojrzeniem kryje. I to Cię właśnie w nim tak pociąga.
Włosy zasłaniają mi twarz. Z jednej strony zakładasz je za ucho dotykając jednocześnie mojej szyi. Wzdrygam się na Twoją pieszczotę. Motyle delikatnie łaskoczą mój pępek od środka. Ale czy na pewno? To chyba adrenalina. Tego nie umiem opisać.
Patrzysz na mnie szeroko otwartymi oczami. Widzę w nich to wszystko czego teraz potrzebuję. Zaczarowałam Cię. Na tę chwilę jesteś tylko Ty. A Ty jesteś, bo teraz nie możesz się uwolnić. Magia utkała nad nami czarodziejską sieć, którą czuje się niemal namacalnie.
Dostrzegasz ją każdym zmysłem. Czujesz jej ciężki, słodki odurzający zapach; słyszysz jej lekkie szamotanie na wietrze; zdaje Ci się że widzisz jej cienkie macki owiewające nas niczym pająk oplata swą ofiarę perlistą nicią. Jesteś w tym zatracony i nic nie możesz zrobić. Masz tego świadomość, lecz nie chcesz się uwalniać… zakładając że byś w ogóle zdołał.
Przeciągasz opuszkami palców za moim uchem, przesuwasz dłoń na gładki policzek. Przysuwasz swoją twarz do mojej, na której maluje się ten figlarny uśmieszek. Rozchylam delikatnie usta, a Ty nie pragniesz niczego innego jak tego niezwykłego pocałunku, który początkowo jest zawsze jak dotkniecie skrzydeł motyla. Nasze usta się stykają, moje wargi są wilgotne i gorące, Twoje trochę szorstkie tak, jak na faceta przystało. Zwieramy się w pocałunku pełnym magii, pożądania, nawet miłości…
Chciałbyś żeby ta chwila trwała wiecznie…
create by Sheyda, inspiration by Hogor
Jak jush sie nie pisalo z pol roku to trzeba wypalic z czyms niezwyklym, no nie?
Pozdro mordeczki:)
FIN ODCINKA 72
skomentuj (7)
Trudne decyzje 2007-01-24 12:00:06
If I wrote you a symphony,
Just to say how much you mean to me
what would you do?
If I told you you were beautiful
Would you date me on the regular
tell me, would you?
Well, baby I've been around the world
But I ain't seen myself another girl like you
This ring here represents my heart
But there's just one thing I need from you
say "I do"
Because, I can see us holding hands
walking on the beach our toes in the sand
I can see us in the country side
sitting in the grass laying side by side
You can be my baby
Gonna make you my lady
Girl you amaze me
Aint gotta do nothin crazy
See all I want you to do is be my love
My love
My love
And I know no woman that could take your spot
My love
My love
My love
And I know no woman that could take your spot
My love
My loooooooove
Looooooove
My loooove
My loooove
Modle sie o to:
Po pierwsze: zebys nie musial cierpiec (ja moge bo chyba na to zasluzylam)
Po drugie: zebym nie zalowala swoich decyzji
Po trzecie: zebysmy kiedys razem normalnie na siebie patrzyli i usmiechali do siebie...
P.S. Bardzo mi ciezko bedzie bez Ciebie zyc, ale wiem ze tak trzeba. Jestes najlepszym co mnie spotkalo. I odkrylam ze moge miec nowy cel w zyciu: uczyc sie dla Ciebie zyc, zrobic tak bym byla taka jakiej potrzebujesz i pragniesz. Wiem ze kiedys mi sie uda...
I know no man that could take your spot, my love... And I always loV ya eR:*
FIN ODCINKA 71
skomentuj (4)
Święta 2006-12-24 23:03:38
I dupa Jasia. Nie lubie takich swiat i mam ich po dziurki w nosie. Jak sobie pomysle ze ludzie siedza w duzej pace, smieja sie, pija vode a w powietrzu czuc zapach swiatecznego zarla to mnie krew zalewa. Czemu? bo ja tego nie mam. Czy u mnie jest zle? Nie, nie jest. Ale ja chce zeby bylo tak jak wyzej napisalam. Czy to tak wiele? a tak, bo nie wykonalne. Nie dorobie sobie wujkow i ciotek oraz rodzenstwa. No ale coz, mam to w dupie i koniec na tym (tylko czemu chce mi sie ryczec?:/).
Chcialam napisac optymistyczna note ale chwilowo nie mam ochoty. Po co sie usmiechac na sile? Ale z drugiej strony po co mowic komus prawde jesli wiadomo ze bedzie to mialo gorsze konsekwencje niz by sie nie mowilo?:/ Lepiej przemilczec. No i tak robilam przez ostatni miesiac. Prawie zwariowalam ale przynajmniej wiem zeby sie nie podejmowac wiecej tego typu "wyzwan" :] Lubie byc osoba szczera, ale niektore sytacje mnie przerastaja. Nie ma superludzi chociaz znam pare osob ktore sie za takich uwazaja. Przestroga: unikac jak ognia.
Moze to przez to ze jestem zmeczona, znerwicowana i mam okres w dodatku. Moze. A moze to sedno sprawy tkwi gdzies glebiej. Moze nie chce jej przyjac do wiadomosci. Moze wcale nie powinnam? A moze jednak....? Nie chce cierpiec...
No taka bardzo pozytywna nota nic nikomu nie tlumaczaca... na swieta. A tak na swiata, bo mi sie nie podobaja...
FIN ODCINKA 70
skomentuj (0)